shadow_left
Logo www.krzyszkowice.eu
Logo
Shadow_R

Dziś

20 Września 2021
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Dionizy, Eustachy,
Eustachiusz, Fausta,
Faustyna, Filipina,
Irena, Oleg, Ostap,
Sozant
Do końca roku zostało 103 dni.

Gmina

Radny

Powiat

Radny

Koło Gospodyń Wiejskich

O Nas
Wydarzenia

Biblioteka

O Nas
Wydarzenia

Hejnał Krzyszkowice

Klub
Seniorzy
Juniorzy

Panel Użytkownika






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
 
   
Hejnał Krzyszkowice - Orzeł Myślenice 1:0 (0:0) Drukuj
01.10.2007.
Bramka: Durlatka 86 min
Hejnał: Włodarczyk - Leśniak, Obłaza, Rafał Raczek, Muniak - Galas (80 Blecharczyk), Gruchacz (30 Karaim), Niedźwiedź, Ciaputa - Durlatka, Jania (88 Grabowski)
Orzeł: Gąska - Sawidzki, Bierówka, Guzik, Ferlak - Ostrowski, Gracz (80 Dziuba), Mistarz, Święch - Lech, Kupiec
Początek spotkania z gatunku: "kto pierwszy strzeli, ten wygrywa", należał do gosci, zespołu mającego chyba najwyższą średnią wzrostu w całej lidze. W 10 minucie po rzucie rożnym z pierwszej piłki, z 17 metrów hukął Gracz, jednak Włodarczyk efektownie odbił piłkę. Podobnie było 5 minut później, kiedy to najbliższej odległości główkował Ostrowski. Z minuty na minutę do głosu dochodzili gospodarze kilkakrotnie uderzając z dystansu. W 35 min. sprytne uderzenie najlepszego strzelca Hejnału Mateusz Durlatki, z linii bramowej wybił Guzik.
Pierwsze minuty drugiej odsłony spotkania, to przewaga piłkarzy Orła, która sprowadziła się do kilku z rzędu rzutów rożnych, z których oprócz wiatru jednak nic nie wynikało oraz groźnego strzału z rzutu wolnego Ferlaka, odbitego przez Włodarczyk nad poprzeczkę.
Po 20 minutach role się odwróciły i to miejscowi groźnie uderzali ze stałych fragmentów gry. Obroną Orła świetnie dowodził Bierówka, który w przeszłości już wielu napastników zniechęcił do gry w piłkę. Na pewno do tej grupy po niedzielnym meczu nie będzie zaliczał się Durlatka. Co prawda w 80 minucie był bohaterem dość kuriozalnej sytuacji, kiedy to po doskonałym podaniu Karaima, z 17 metra przelobował Gąskę - piłka po kożle odbiła się tuż przed bramką, uderzyła w poprzeczkę, zatańczyła na linii bramkowej i wpadła do koszyczka bramkarza Orła. Jednak 6 minut później, po kapitalnym rajdzie, z 7 metrów umieścił piłkę w bramce gości.
To było jego już 5 trafienie w tym sezonie, które sprawiło, że zawodnicy beniaminka z Krzyszkowic odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu, wykreślając już chyba ze swojego słownika terminy "frycowe" i "kuriozalna porażka" świetnie pasujące do ich gry w kilku poprzednich spotkaniach.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »