shadow_left
Logo www.krzyszkowice.eu
Logo
Shadow_R

Dziś

19 Września 2021
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Alfons, Alfonsyna,
January, Konstancja,
Sydonia, Teodor,
Więcemir
Do końca roku zostało 104 dni.
Odwiedza nas 6 gości

Gmina

Radny

Powiat

Radny

Koło Gospodyń Wiejskich

O Nas
Wydarzenia

Biblioteka

O Nas
Wydarzenia

Hejnał Krzyszkowice

Klub
Seniorzy
Juniorzy

Panel Użytkownika






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
 
   
LKS Rudnik - Hejnał Krzyszkowice 2:4 Drukuj
09.10.2007.
Hejnał: Kaczor - Leśniak, Obłaza, Rafał Raczek, Muniak (82 Wiewiórka) - Galas, Żądło (70 Gruchacz ), Niedźwiedż (46 Karaim), Ciaputa - Durlatka, Jania (80 Blecharczyk)
Rudnik: Dynur - Sołtys(46 Piątek), Bogacz, Biela, Twardosz - Szczurek, Klimczyk (46 Bargiel), Marek, Śmiałek - Filipek, Profic.
Bezpośredni pojedynek sąsiadujących ze sobą w tabeli rywali, wygrali goście z Krzyszkowic, odnosząc 3 wyjazdowe zwycięstwo z rzędu i po raz kolejny udowadniając, że na obcych boiskach czują się znakomicie.
W 15 min. Durlatka w swoim stylu popędził do linii końcowej, zagrał piłkę mocno wzdłuż bramki i po chwili mógł do swych statystyk dopisać asystę. Strzelec gola Bogacz - ze swego wyczynu być dumny nie może, gdyż pokonał swojego bramkarza. Później błysnął Ciaputa, pokazując znowu, że jest talentem czystej wody. Najpierw w 20 min. precyzyjnym strzałem z 9 metrów, po podaniu Galasa, zakończył szybki kontratak, a kwadrans później wykończył kapitalnie rozegrany przez zespół rzut różny. W międzyczasie gospodarze tylko raz poważnie zagrozili bramce Hejnału, ale strzał głową z 7 metrów Profica efektowną paradą wybronił Kaczor, zastępujący kontuzjowanego Włodarczyka. Przyjezdni przed przerwą nie wykorzystali jeszcze dwóch dogodnych sytuacji. Za pierwszy razem Dynur wygrał pojedynek sam na sam z Durlatką, za drugim Bogacz wybił piłkę z linii bramkowej.
W drugiej odsłonie meczu gospodarze przeszli metamorfozę i w ciągu kilku chwil strzelili dwa gole. Najpierw w 60 min. Piątek na raty pokonał Kaczora, a potem po rzucie rożnym, zaliczył dublet, z 4 metrów pakując piłkę do siatki. Gdy wydawało się, że remis jest w zasięgu ich ręki, w 80 min. Galas strzałem z linii 16-tki przelobował Dynura. Niedługo potem Durlatka wychodząc sam na sam z bramkarzem gospodarzy został powalony na murawę przez Twardosza. Najlepszy strzelec Hejnału zdenerwowany brakiem indywidualnej kary dla rywala, wdał się w dyskusję z arbitrem, w nagrodę otrzymując żółty kartonik nr 2. Zawodnicy Rudnika w okresie gry w przewadze tylko raz zatrudnili Kaczora, który pewnie obronił strzał Filipka.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »