shadow_left
Logo www.krzyszkowice.eu
Logo
Shadow_R

Dziś

20 Września 2021
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Dionizy, Eustachy,
Eustachiusz, Fausta,
Faustyna, Filipina,
Irena, Oleg, Ostap,
Sozant
Do końca roku zostało 103 dni.

Gmina

Radny

Powiat

Radny

Koło Gospodyń Wiejskich

O Nas
Wydarzenia

Biblioteka

O Nas
Wydarzenia

Hejnał Krzyszkowice

Klub
Seniorzy
Juniorzy

Panel Użytkownika






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
 
   
Pasternik Ochojno - Hejnał Krzyszkowice 2:2 (2:1) Drukuj
22.10.2007.
Pasternik Ochojno - Hejnał Krzyszkowice 2:2 (2:1)
M.Sarga 2x - Durlatka, Jania
Hejnał: Włodarczyk - Leśniak, Obłaza, Rafał Raczek, Muniak (65 Blecharczyk) - Jania, Żądło, Ciaputa, Galas - Karaim, Durlatka
Pasternik: Dzięgiel - Kotaś, Stępiński, Brożek, Czort - M.Sarga II, (10 Grudzień), Szymski (77 Pabian), Maj (46 Kurowski), Stypuła - Bystroń, M.Sarga I.
Ten mecz mógł przekonać nawet największych malkontentów, że A-klasowa piłka może być ciekawa. Aż dziw bierze, że zawodnicy obydwóch drużyn, w pokrywającej "boisko" w Ochojnie błotnej brei, potrafili stworzyć tak emocjonujące widowisko.
Najszybciej do fatalnych warunków przystosowali się gospodarze. Już w 2 min. niezawodny Mariusz Sarga pokonał w bezpośrednim pojedynku Włodarczyka. Goście wyrównali w 18 min., kiedy to Durlatka uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W 32 min. gospodarze odpowiedzieli bliźniaczą akcją i po raz drugi bohaterem miejscowych został Sarga. Z asysty cieszył się bardzo utalentowany, 16-letni Szymski. Jeszcze przed przerwą groźnie strzelał Bystroń, jednak Włodarczyk był na posterunku.
Druga połowa to dominacja Hejnału i kąśliwe kontry gospodarzy. Dwie z nich mogły pogrążyć gości, jednak Grudzień wykazał się wielką niefrasobliwością. Najpierw, w 60 min. z sobie tylko wiadomych względów uderzył z 3 metrów nad poprzeczką, a chwilę potem jego strzał oddany z linii "piątki" instynktownie obronił Włodarczyk.
W 70 min. ofensywna taktyka Hejnału przyniosła efekt. Przesunięty na pozycję trzeciego napastnika Jania otrzymał precyzyjne podanie od Ciaputy i strzelił z kilku metrów nie do obrony. To nie był koniec falowych ataków gości, którego zawodnicy stwarzali sobie jedną za drugą sytuację bramkową. Najpierw wszędobylski Galas spudłował z 6 metrów, a następnie Durlatka, Karaim i Obłaza - w ostatniej akcji meczu, nie wykorzystali sytuacji sam na sam z Dzięglem.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »