shadow_left
Logo www.krzyszkowice.eu
Logo
Shadow_R

Dziś

20 Września 2021
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Dionizy, Eustachy,
Eustachiusz, Fausta,
Faustyna, Filipina,
Irena, Oleg, Ostap,
Sozant
Do końca roku zostało 103 dni.

Gmina

Radny

Powiat

Radny

Koło Gospodyń Wiejskich

O Nas
Wydarzenia

Biblioteka

O Nas
Wydarzenia

Hejnał Krzyszkowice

Klub
Seniorzy
Juniorzy

Panel Użytkownika






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
 
   
Raba Dobczyce - Hejnał Krzyszkowice 2-0 (0-0) Drukuj
09.11.2007.
1-0 Grudzień 77, 2-0 Gorzkowski 87.
Sędziował: Tomasz Wójtowicz (Myślenice).
Żółte kartki: Mistarz, Brytan oraz Obłaza, Żądło, Muniak.
Widzów: 250.
Raba: Fraczek - Godula, Mistarz, Wyroba, Choroba - Krawczyk (46 Grudzień), Piwo-warczyk, Wilk, Nowak (70 Gorzkowski) - Rozwadowski (83 Ładyga), Brytan (75 Rapacz).
Hejnał: Włodarczyk - Leśniak (55 Muźniak), Raczek, Obłaza, Blecharczyk - Ciaputa, Galas, Jania, Żądło - Durlatka Karaim (70 A. Grabowski).
Goście, grający w pierwszej połowie otwartą piłkę, już w 3 min mogli objąć prowadzenie - najgroźniejszy ich zawodnik Durlatka nie potrafił jednak pokonać z 5 m bramkarza gospodarzy Fraczka. Raba ospale rozpoczęła to spotkanie, W pierwszej połowie gospodarze nie potrafili mimo nie najlepszej postawy sforsować zagęszczonej obrony drużyny gości i pokonać dobrze usposobionego bramkarza Hejnału Włodarczyka - w 20 min Rozwadowski z 6 m w dobrej sytuacji strzeleckiej uderzył piłkę w nogi obrońcy Hejnału, 9 min potem Krawczyk za lekko uderzył futbolówkę z 8 m i odbił ją zawodnik przyjezdnej drużyny. W 38 min świetnym strzałem z rzutu wolnego z 25 m popisał się Brytan, ale piłka wylądowała na spojeniu słupka i poprzeczki, a pod koniec pierwszej odsłony Nowak, nie mający tego dnia dobrze nastawionego celownika, z 6 m nie zdobył gola.
Znacznie więcej emocji przyniosła druga połowa. Podrażnieni gospodarze niemal zamknęli drużynę Hejnału na ich połowie, ale zabrakło im skuteczności. Dogodne sytuacje na zdobycie pierwszego gola zmarnował m.in. Rozwadowski (47 min), Choroba (48 min) i Brytan (60 min); inna sprawa, iż świetną dyspozycją popisywał się golkiper przyjezdnego zespołu Włodarczyk. Goście w tym okresie wypracowali sobie jedną niezłą sytuację, ale strzał Jani z 3 m wybronił Fraczek. Zirytowani piłkarze Raby raz jeszcze zaatakowali i po faulu na Rozwadowskim w 63 min Nowak stanął przed szansą zdobycia oczekiwanej bramki, ale jego strzał z "11" poszybował dobry metr obok bramki Hejnału. Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się w ostatnim kwadransie gry - w 77 m po centrze szalejącego na prawym skrzydle Choroby do piłki wyskoczył Grudzień i uderzeniem głową z 5-6 m pokonał Włodarczyka. Kilka minut później Jania nie potrafił wykorzystać dogodnej sytuacji z 5 m, zbyt długo trzymał piłkę i jeden z obrońców Raby wybił mu ją spod nóg. W 85 min Raba nie potrafiła zdobyć drugiej bramki - strzał Gorzkowskiego z kilku metrów poszybował metr od słupka. Wynik spotkania, nie stojącego na nazbyt wysokim poziomie, ustalił Gorzkowski w 87 min. Raba, wygrywając ten pojedynek, umocniła się na pozycji lidera, a drużyna Hejnału, udowodniła, że potrafi nawiązać równorzędną walkę z najlepszymi drużynami rozgrywek.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »